Czarna dziura ostatnim mieszkańcem galaktyki

23 lutego 2012

Kosmiczny Teleskop Hubble’a zauważył supermasywną czarną dziurę lecącą na wybrzeżach sporej galaktyki. Lokalizacja tak masywnego obiektu w takim miejscu zdziwiła astronomów.

Czarna dziura w sąsiedztwie galaktyki

Czarna dziura w sąsiedztwie galaktyki

Lokalizacja jest dziwna, ponieważ czarne dziury takiej wielkości przeważnie formują się w centrum galaktyki, a nie na jej brzegach. To sugeruje, że obiekt jest samotną pozostałością galaktyki karłowatej, która została wchłonięta przez jej większego sąsiada.

Czarna dziura nazwana HLX-1 jest 20 tyś. razy masywniejsza od słońca oraz usytuowana jest 290 milionów lat świetlnych od naszego układu słonecznego na skraju galaktyki o nazwie ESO 243-49.

Teleskop Hubble’a wykrył dawkę wysoko energetycznego niebieskiego światła pochodzącą z czarnej dziury, a dokładniej jego dysku akreacyjnego- pierścienia gazu, który opadając na czarną dziurę generuje promieniowanie X. Naukowcy zauważyli jednak jeszcze dodatkowe, czerwone światło, które nie powinno się tam znaleźć.

Astronomowie podejrzewają, że czerwone światło to dowód na istnienie mgławicy pełnej młodych gwiazd, w wieku do 200 mln lat. Młode gwiazdy orbitują wokół czarnej dziury i zarazem są kluczem do wyjaśnienia burzliwej przeszłości supermasywnej czarnej dziury.

HLX-1 prawdopodobnie uformowała się w centrum karłowatej galaktyki, która kiedyś orbitowała wokół ESO 243-49. Jednak większe galaktyki mają tendencję do „pożerania” swoich mniejszych braci. Kiedy galaktyka karłowata zbliżyła się zbyt blisko ESO 243-49, oddziaływania grawitacyjne wyrzuciły większość gwiazd, zostawiając odsłoniętą czarną dziurę. Zbliżenie mogło też zainicjować procesy gwiazdotwórcze, które wyjaśniałyby obecność mgławicy wokół dziury.

 

Dodaj komentarz